Zapraszam do zapoznania się z moim
tomikiem poezji "Drżenia niedojrzałości"

Sprawdź

Sport

27.02.2021 Wolne Miasto Warszawa

Świetna wiadomość dotycząca jej zwycięstwa brzmi jeszcze lepiej, gdy popatrzymy na styl w jakim tego dokonała.
Finał wygrany 6 : 2 , 6 : 2 z Belindą Bencić (byłą 4. rankingu WTA) pokazał wielką klasę Igi i przewagę w każdym aspekcie gry i zachowania na korcie.
Cały turniej, w którym nie oddała żadnego seta potwierdza również, że jest w wysokiej formie i konsekwentnie pnie się do góry w zdobywaniu tenisowego doświadczenia.
Stale poprawiane poszczególne elementy gry pokazują, że wykonuje zaplanowaną pracę i powoli staje się coraz bardziej dojrzałą i kompletną tenisistką.
Wielkie gratulacje za wyczyn, który mam nadzieję pozwoli jej utwierdzić się w przekonaniu, że jej kariera toczy się swoim tempem i należy spokojnie robić swoje.
Myślę, że swoim występem potwierdziła, że już na stałe wkroczyła do absolutnej światowej czołówki, a zwycięstwo pozwoliło jej również przesunąć się na 15. miejsce w rankingu WTA.
Jestem przekonany, że to jest wejście na drogę, która doprowadzi ją na najwyższe szczyty światowego tenisa i da jej w historii pozycję wyższą niż ma w tej chwili znakomita Agnieszka Radwańska.

 

Ja Ja, Polak mały

21 Lut
2021
kategoria: Sport
godzina: 18:22

W ten weekend w Bundeslidze rozgrywano mecze 22 kolejki. Dochodzimy do fazy, w której każdy zaczyna coraz bardziej drobiazgowo liczyć każde zdobyte lub stracone oczko.

Dla kilku zespołów z czubka tabeli to są niezwykle wymierne przychody, które mogą się pojawić, gdy zajmą miejsca dające prawo gry w różnych pucharach europejskich, z ligą mistrzów na czele.
Zespoły z dolnej części stawki walczą o swoje być albo nie być w tej klasie rozgrywkowej, a czasem jednocześnie w ogóle o swój byt, bo spadek z ligi może również oznaczać pogłębiające się tarapaty finansowe, nawet większe od kryzysu sportowego.
Ciekawą strategię zaprezentowali włodarze Borussi Dortmund, którzy na początku tygodnia oznajmili, że od przyszłego sezonu zespół poprowadzi aktualny trener... Borussi Moenchengladbach Marco Rose.
Ruch po dwakroć cwany, sprytny i bezczelny w swojej przebiegłości, choć w moim odczuciu mało elegancki, ale rywalizacja w lidze to jest wojna, a nie słodkie imieniny u babci.

16 Lut
2021
kategoria: Sport
godzina: 14:28

Kilka dni temu (5) podczas turnieju w Doha (Katar) Bayern Monachium przypieczętował swoją hegemonię we wszystkich możliwych rozgrywkach sezonu 2019/2020.
Co prawda wygrana z meksykańskim Tigres UANL nie była jakimś epokowym widowiskiem i pokazem jakiejś niesłychanej wirtuozerii, ale potwierdziła, że Die Roten byli w ciągu całego minionego sezonu niezwykle skuteczni i efektywni, zwłaszcza w momentach najważniejszych.
Ten mecz miał przede wszystkim znaczenie symboliczne, bo wygrana wprowadziła ten zespół Bayernu do historii i umieściła go wśród zespołów legendarnych, które potrafiły osiągnąć absolutnie wszystko.
Dość powiedzieć, że jedynym zespołem, który dokonał tego przed Die Roten, była Barcelona Peppa Guardioli jedenaście lat wcześniej.
Warte podkreślenia jest to, że osiągnięcie to potwierdza wyjątkowość zespołu, który w tak wyrównanej stawce najsilniejszych zespołów świata, potrafił przez tak długi czas utrzymać formę na tyle wysoką, że pozwalającą mu przez niemal 20 miesięcy wygrywać najistotniejsze mecze.

Mecze toczone na niemieckich boiskach w ten weekend po raz kolejny pokazały tendencję zbliżającą nas do końcowych (choć na pewno jeszcze nie całkiem ostatecznych) rozstrzygnięć kształtujących układ tabeli.
W przeważającej większości zespoły potwierdziły prezentowany ostatnio poziom jaki aktualnie reprezentują.
Wśród największych rozczarowań, aczkolwiek niestety zupełnie bez żadnej niespodzianki, plasuje się Borussia Dortmund, która we Freiburgu, do tego w słabym stylu, przegrała 2 : 1. Niestety potwierdziły się moje obawy, że nerwowe zwolnienie Luciena Favre'a i przekazanie prowadzenia drużyny Edinowi Tenzicowi, to nie był dobry pomysł.

08 Lut
2021

Po ostatnich euforycznych chwilach sprzed ponad dwóch tygodni, gdy dzielni Szerpowie w świetnym stylu po raz pierwszy zimą zdobyli Czogori, K2 nadal, tradycyjnie, pokazuje swoje zdradzieckie i groźne, śmiertelne oblicze.
Trwające od trzech dni poszukiwania trzech zaginionych himalaistów, którymi są Muhammad Ali Sadpara, John Snorri & JP Mohr, już w zasadzie prowadzone są niemal tylko pro forma, bo prawdopodobnie oni nie żyją już od piątku.
Jeśli dodamy do tego śmierć Atanasa Skatowa sprzed tygodnia, podczas schodzenia po rezygnacji z ataku szczytowego oraz śmierć Sergio Mignote niecałe trzy tygodnie temu, to mamy tragiczny obraz niebezpieczeństw czyhających tam na odważnych himalaistów.
Kilka dni temu z próby walki o szczyt wycofała się też Polska himalaistka Magdalena Gorzkowska, którą pokonało bardzo silne zatrucie pokarmowe.
Wszyscy ci, którzy twierdzą, że góra jest już pokonana i wchodzi się na nią jak na Giewont, muszą uzmysłowić sobie, że tegoroczny zimowy (tak naprawdę pierwszy możliwy) bilans wejść na ten szczyt i tragicznych śmierci wynosi... 50%.

© Wszelkie prawa zastrzeżone