Zapraszam do zapoznania się z moim
tomikiem poezji "Drżenia niedojrzałości"

Sprawdź

21 Lut
2021

Próba sił w Bundeslidze

kategoria: Sport
godzina: 18:22
Udostępnij:

21.02.2021 Wolne Miasto Warszawa

W ten weekend w Bundeslidze rozgrywano mecze 22. kolejki. Dochodzimy do fazy, w której każdy zaczyna coraz bardziej drobiazgowo liczyć każde zdobyte lub stracone oczko.

Dla kilku zespołów z czubka tabeli to są niezwykle wymierne przychody, które mogą się pojawić, gdy zajmą miejsca dające prawo gry w różnych pucharach europejskich, z ligą mistrzów na czele.
Zespoły z dolnej części stawki walczą o swoje być albo nie być w tej klasie rozgrywkowej, a czasem jednocześnie w ogóle o swój byt, bo spadek z ligi może również oznaczać pogłębiające się tarapaty finansowe, nawet większe od kryzysu sportowego.
Ciekawą strategię zaprezentowali włodarze Borussi Dortmund, którzy na początku tygodnia oznajmili, że od przyszłego sezonu zespół poprowadzi aktualny trener... Borussi Moenchengladbach Marco Rose.
Ruch po dwakroć cwany, sprytny i bezczelny w swojej przebiegłości, choć w moim odczuciu mało elegancki, ale rywalizacja w lidze to jest wojna, a nie słodkie imieniny u babci.
Po pierwsze z psychologicznego punktu widzenia to było jak podcięcie z tyłu biegnącego obok rywala, bo obie Borussie przed tą kolejką sąsiadowały ze sobą w tabeli, mając po tyle samo punktów.
Po drugie to jednocześnie równoczesne potraktowanie nową szpicrutą własnego konia oraz pokazanie mu drugą ręką dużej kostki cukru.
Mam wrażenie, że w zamyśle takie działanie miało wrzucić nieco piachu w tryby Die Fohlen i chyba zadziałało idealnie, bo BMG zaskakująco przegrała z dołującym FSV Mainz, tym samym przywracając nadzieję zespołowi z Moguncji, że dadzą radę się utrzymać.
Osobiście nie zazdroszczę atmosfery w BMG, bo (niezależnie od nastrojów, planów i uzgodnień działaczy) zawodnicy mogą czuć się zdradzeni przez trenera, a w takiej sytuacji utrzymanie jego autorytetu i odtworzenie wzajemnych relacji tak, by nadal mieć wspólny cel i dawać z siebie wszystko, będzie niezwykle trudne lub wręcz niemożliwe. Nie wiem czy w związku z tym Rose dotrwa tam  do końca sezonu, bo zespół będzie potrzebował nowego wzorca i przewodnika, a ten według mnie właśnie się rozpadł na drobne kawałki. Trwanie  w tym układzie nie doprowadzi do nikąd i  myślę, że będzie coraz gorzej. Dodatkową kwestią mogą być sprzeczne interesy obu zespołów walczących o zajęcie jak najlepszego miejsca. Sytuacja dziwna i niekomfortowa dla wszystkich stron. Chyba nie da się jej usprawiedliwić nawet najwyższym stopniem profesjonalizmu, bo wydaje mi się, że zostało to zrobione właśnie bardzo nieprofesjonalnie.
Na szoku i zamieszaniu skorzystało Mainz i poprzez zwycięstwo zbliżyło się na 1 punkt do Arminii Bielefeld, która przegrała 0 : 3 z będącym w życiowej formie VFL Wolfsburg.
Z drugiej strony będąca w kryzysie Borussia Dortmund dostała jasny sygnał kierunku planowanych zmian, co od razu przełożyło się na w pewnym sensie mimo wszystko nowe otwarcie i motywacje zespołu.
Moment niezwykle ważny, bo w tygodniu BVB grało w lidze mistrzów z Sewillą i wygrali 3 :1, a w weekend nie dali szans Schalke 04 pokonując ich nomen omen 4 : 0. Co prawda Die Koenigsblauen już w zasadzie spadli (przynajmniej mentalnie), ale Borussia nie pozostawiła cienia wątpliwości, że wie jak się rozpędzać.
Od kilku kolejek oczekiwałem takiej przemiany w Borussi i miejmy nadzieję, że właśnie wraca do gry o najwyższe cele w Bundeslidze.
Jednak nie będzie im wcale łatwo, bo pomimo że właśnie namieszali w BMG to mają przed sobą niezwykle skutecznych rywali.
Wspomniane wcześniej Die Wolfe wciąż idą jak burza, choć może Arminia nie była najbardziej wymagającym przeciwnikiem.
Swego rodzaju niespodzianką, aczkolwiek moim zdaniem wcale nie aż tak wielką, było (chyba nieco wykrakane przeze mnie tydzień temu) zwycięstwo Eintrachtu Frankfurt nad Bayernem Monachium 2 : 1.
Eintracht potwierdził tym samym jednocześnie wielką, znakomitą formę i gotowość do walki z każdym przeciwnikiem w lidze.
W tym wszystkim Bayern powiela niestety wszystkie swoje dotychczasowe błędy i grzechy, na które nakłada się dodatkowo zmęczenie po turnieju w Katarze oraz corona wirus i kontuzje eliminujące z gry poszczególnych piłkarzy.
Niemniej jednak brak kogokolwiek nie może usprawiedliwiać braku koncepcji gry, zwłaszcza w zespole oczekującym, by nazywać go najlepszym na świecie.
Zespół jako całość grał beznadziejnie, bez pomysłu, współpracy ani żadnej wizji.
Ewidentnie brakuje doświadczonego zawodnika do środka pola, który będzie potrafił wziąć na siebie rolę kreatora gry. Od dawna twierdzę, że Bayern nie ma takiego zawodnika, a bez tego nigdzie niczego nie zwojuje.
26. bramka Roberta Lewandowskiego cieszy, ale to za mało, by wygrywać i po raz kolejny dużo za mało jeśli chodzi o oczekiwania wobec RL9.
Potknięcie Die Roten wykorzystało RB Lipsk, pokonując 3 : 0 Herthę Berlin.
Tym samym Byki doskoczyły do Bayernu na 2 oczka, na nowo rozgrzewając rywalizację, a Hertha zdaje się iść w ślady Schalke, choć nadal jest jeszcze przed Arminią i Mainz.
Chęć walki w czołówce podtrzymuje Union Berlin, który pokonując 1 : 0 S.C. Freiburg przejął 7. miejsce od BMG.
Nadal sporą zadyszkę ma Bayern Leverkusen, który tym razem nie dał rady Augsburgowi, a punkt uratował niemal w ostatniej minucie, bo remis 1 : 1 należy uznać za cud w meczu, który przegrywał od 5. minuty.
Pozostało 12 kolejek, które z tygodnia na tydzień będą coraz bardziej dramatyczne i rozstrzygające.
Ponieważ w tym roku poziom jest naprawdę bardzo wyrównany, zarówno wśród tych najlepszych jak i wśród zespołów zamykających tabelę, to każdy mecz będzie niezwykle ważny, sytuacja będzie się zmieniać bardzo dynamicznie i myślę, że tym razem do samego końca nic nie będzie jasne i definitywnie wiadome.
Dodatkowe zamieszanie mogą wprowadzić mecze w Pucharze Niemiec i w pucharach europejskich, które poprzez zmęczenie i kontuzje mogą zaskakująco zmieniać oblicze poszczególnych zespołów i powodować ich niespodziewane porażki.

Ja Ja, Polak mały

Komentarze (0)
Dodaj komentarz»
© Wszelkie prawa zastrzeżone